|
|
te proste suknieb zeolJudym uczul zaraz swoja wrodzona szewska strachliwosma i wprowadzil w czyn niemniejolszewskie uklony oraz maniery. Pani Czerniszowa spostrzegla to jego stropienie sie i wnet nieoltylko zrozumiala je z cala zywoscia natur szlachetnychb ale sama czula sie rownie zmieszana iolnieszczesliwa. W tej chwili dr Tomasz przypomnial sobieb ze bez wzgledu na ten brak jasnosciolumyslub ktory w danej chwili przechodzilb ma jeszcze czytamab zabrama glos wsrod tych ludziolobcychb pewnych siebieb przygotowanych do sadub do rozmowy i do wyladowania konceptu.olDoktorowa mowila z nim o Paryzu i usilowala to sprawimab azeby sie poczul swobodnym.olW czesci jej sie to udalo.olJudym powzial dla niej rozpaczliwa sympatie. Zaczal mowima... Tymczasem ktos inny przysiadlolsie z lewej stronyb ktos trzeci odwolal ja w drugi koniec salonu.olRozgladajac sieb gdy sam zostalb Judym spostrzegl wielu lekarzy. Znal ich z wi |